• Wpisów:76
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 05:44
  • Licznik odwiedzin:10 363 / 1481 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Hej hej moje piękne
Dawno mnie tu nie było, oj dawno dawno.
Ale to nie znaczy, że się poddałam. NIE NIE NIE.
Ciesze się bardzo z waszych efektów, jestem normalnie z was dumna. tak trzymać i do przodu.

Raz w miesiącu, gdzieś pod koniec się ważę.
Waga z dziś to 74kg. Czyli elegancko - 4 kg na msc.
Nie katuję się, a jem zdrowo i pożywnie. Miewam zachcianki na słodycze, pierogi, pizze,frytki, naleśniki, gofry, płatki pełne utwardzonych tłuszczów trans i syropu glukozowo-frutozowego. I jak każdy człowiek jem to jak mam ochotę. Wiadomo, że w mniejszych ilościach ale NOŁ KAT FOOD.

Nie pisze też zbyt czesto, praca, nauka,przyajciele, znajomi obowiazki, relaks i tak w kółko.

Pozdrawiam was serdecznie.
Trzymajcie się.
Hej





  • awatar HBaldwin: Grtuluję spadku wagi :) Dobrze, że wróciłaś!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Hej hej. Piękne
Dzisiaj było ważenie ... iiii na liczniku
77.8 kg!!! Pomimo kilku grzeszków, kilku imprez nieźle zakrapianych, wyszło bardzo pozytywnie.

Jest dobrze. Styczeń zaczynałam z wagą poświąteczną około 84 kg, wiec jest progres

Walczymy dalej, jak zrobi się cieplej dopiero włącze jakiś ruch,a teraz wyłącznie dieta niskowęglowodanowa-wysokotłuszczowa.

Następne ważenie 29 luty. Chciałabym ujrzeć 72-73 kg na niej
Trzymajcie kciuki.

A ja trzymam za was, nie źryjcie tyle, a jak już chcecie źryć to wybierajcie warzywa !

Powodzenia piękne







  • awatar taka20: hehe super :) gratulacje :) i powodzenia dalej , Walczymy !! ;) ;) rozbawilo mnie to : nie zryjmy tyle :D
  • awatar Gość: @AdoringLove: szczerze to nie wiem, jem wszystko, cukier zamieniłam na ksylitol, ruchu brak, grzeszki są a waga leci. Może dlatego że jestem pod opieką dietetyka, nie muszę się martwić o to czy jem dobrze, i też nie myślę ciągle o tym co muszę zjeść co mogę a czego nie powinnam. Pozdrawiam :) i trzymam kciuki za ciebie :)
  • awatar AdoringLove: Brawo! Jak Ty to zrobiłaś? Mi tak waga nie leci :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej hej misiaki !!!

Dawno dawno mnie tu nie było.
Byłam na zimowych wakacjach, odpocząć, zrelaksować się, zebrać myśli no i poznań nowych ludzi.

Cały czas staram się pilnować co jem. Jednak kilka imprez nieźle zakrapianych z obłędnymi przekąskami się pojawiło oraz torty urodzinowe.
Ale najważniejsze to że czuję się bardzo bardzo dobrze!!

Jutro mam ważenie, boję się ale jednocześnie jestem ciekawa.
Styczeń zaczynałam z wagą 84 kg.

Zdj dzisiejszego mojego II śniadania.
Pozdrawiam was gorąco i trzymam kciuki








 

 

Luty chcę zamknąć z wagą 70 kg!!
Z tym celem dzieli mnie 8 kg.
I 6 tygodni.

Od jutra wdrażam jakiś ruch, spacer etc.
Trzymam się mocno.

Przed chwilą przeczytałam:
"Wolę biec i się potknąć, niż stać w miejscu i nic nie osiągnąć" !!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hej

wstyd się przyznać przed Wami,
w dniu 15 zaliczyłam porażkę.
Od wczoraj nie mogę ustabilizować mojej insuliny, skacze mi, ciągle mam chęć na jedzenie i słodycze.
Cały dzień próbowałam, meczyłam się z tym, ale na wieczór się poddałam.
Aż wstyd się przyznać ale wymienie to co zjadłam na kolacje moze mnie to ruszy:
-4 naleśniki z danio
-1/2 jabłka
-4 skibki chleba z serem topionym i żółtym
-duże, słodkie kakao
-2 plastry szynki
-6 szagówek
-pasek czekolady

I coo?
W pn mam ważenie a ja takie cyrki odpierdalam.
Brzuch mnie tak boli, że zaraz umrę.
Źle się czuje.
Jak ja mam zacząć od nowa?
Jutro jest nowy dzień, w życiu nie powtórzę tego co zrobiłam przed chwilą.
Myślicie, że uda mi się podnieść z tego dna???
Porażka po 15 dniach.

Potrzebuję dużo motywacji!!!!!!
A to wszytko przez te wczorajsze słodycze!!!!!
I przez to jak jedna kochana ciotka mnie zdenerwowała, automatycznie rzuciłam się na jedzenie, na słodycze.
Zaczęła mi wytykać, że się boje wyjechać, że w tej dziurze nie osiągnę nic, że szybko się poddaje, a to że rodzice mnie ograniczają, a to że cały czas kłamię, a to że ...
Tak się zdenerwowałam, i nie wytrzymałam napięcia.

Od teraz zaczynam od nowa, OD TERAZ!! już nic dzisiaj nie zjem. Nie zdenerwuje się.

A jutro dzień według diety.
KONIEC!
Myślę że 5 dni zajmie mi ustabilizowanie skoków insuliny. Niestety.

Jezu jak ja się źle czuję psychicznie i fizycznie.
W pn mam nadzieje będzie 78 kg !!!!
Czeka mnie długi weekend.
Hej!
Nie chce się poddawać, NIE NIE NIE!!!!
Nie poddam się, NIE NIE NIE !!!!

 

 

Muszę sobie przypomnieć moje cele!
I od razu dotarło do mnie po co to robię.
Pomaga!

Motwacje:
1.Będe mogła nosić wszystkie zajbiste ubrania z mojej szafy (a nie tylko dresy i rozciagniete swtery).
2.21 urodziny (76kg)
3.weekend majowy w górach (64kg)
4.spotkaniee klasowe-M.T, D.P, D.W (60kg)
5.WAKACJE(60kg) M.B
6. 18 kuzyna (60kg)-kuzyn też zaczął diete już ma -2kg, nie moge być gorsza!!!
7. polepszenie zdrowia
8. wyższa samoocena
9. Lepsze samopoczucie
10. wyjde do ludzi, brak wstydu

Hej piękne!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej piękne

Dzień 14.
Uhuhu co to był za dzień, nudziłam się od rana.
W południe też, i zapewne wieczorem też bede umierała z nudów.

Dieta
Diety się trzymam, jednak dzisiaj po 2 tyg bez słodyczy, skusiłam się na małego knopersa i kilka ciastek.
Świat się nie zawali a ja zaspokoiłam swoje zmysły. Tak myślę przynajmniej.
Czuje się świetnie, chociaż nie powiem trochę mi szkoda tych 14 dni.
Z drugiej str pomyślałam że raz na 2 tyg mała przyjemność nie zaszkodzi. Nie można sobie wiecznie odmawiać i się katować.

Z inne str teraz myślę, że po prostu zgubiłam gdzieś swoją motywację.
Na diecie trzeba się ciągle motywować, non stop, co dziennie.

Wczoraj przeczytałam bloga jakiejś dziewczyny, która ma taki sposób, że odlicza dni do dnia w którym założyła sobie ze może zjeść coś słodkiego.
I jej to świetnie wychodzi.
Trzymam za nią kciuki.

Ja już po obiedzie, została tylko mi kolacja, na którą nie mam pomysłu.
Może jakaś sałatka z kozim serem ... hmmm

Ściskam was mocno.
Trzymam kciuki.
Do zobaczenia jutro, Hej!


















 

 
Cześć piękne.
Dziś, dokładnie rok temu czyli 13 o 130 zdałam prawo jazdy. To była dla mnie naprawdę szczęśliwa 13. Już minął rok, jak ten czas szybko leci.
Z tej okazji dokupiłam sobie do mojej celebrytki, złotą koniczynkę na szczęście.
Biżuterii nigdy dość.

No i dzisiaj mam też 13 dzień diety.
I dzisiaj również walczyłam z nałogiem cukroholika.
I znowu wygrałam tą walkę.
1 dla mnie. 13 grudnia nadal pozostaje szczęśliwym dniem.
Jeszcze gdyby praca się jakaś znalazła to by było super. Uwierzcie siedzenie w domu to jest straszna męczarnia. Nikomu tego nie życzę.

Śle gorące buziaki.
I dużo, dużo motywacji.
DO jutra


















 

 
Hej piękne
w tak pięknym 12 dniu walki o lepsze jutro.

W sobotę idę na 18, na którą zaprosił mnie jako osobe towarzysząca kolega z podwórka.
Dzisiaj byłam na granicy załamania psychicznego, mierząc sukienki.
We wszystkich wyglądam strasznie.
Znalazłam jedna jedyna, prostą biała, jednak jest trochę za krótka i za ciasna.

To był powód dla którego bym kiedyś rzuciła się w wir słodycz-owego pocieszania.
Dziś miałam taka wizje, ale nie uległam dawnym nawykom.
Niby banalny problem każdej kobiety ale może doprowadzić nie tylko do łez.
Jutro jadę szukać materiału na identyczna tylko większa sukienkę.
A krawcowa musi się sprężyć i do soboty uratować moją psychikę.

Przesyłam wam stos gorących buziaków.
Trzymam za was kciuki piękne.
Mnóstwo motywacji ślę


















 

 

Nudzi mi się dziś.
Dieta okej, bez żadnych wzlotów i upadków.
Na razie za bardzo się nie ciesze z rezultatów.
Gdy odrobię wagę z wakacji (75kg) dopiero będę mogła powiedzieć, że od dziś zaczynam nowy etap w moim życiu.
Bo na razie to zrzucam to co przyniosło bezrobocie i stres (10kg).

Dzisiaj miałam ochotę się poddać i rzucić na stos słodyczy starannie ułożony na wystawnym talerzu, przykryty szklana kopuła.
Ale fakt, że tak długo już wytrzymała bez słodyczy skutecznie mnie odwiódł od tych zamiarów.

Walczymy dalej piękne
Nie jestem sama, i każdy z was nie jest sam. Ale każdy z nas ma jasny cel do zdobycia.
Razem można więcej.

Motywuje !!



















 

 
cześć piękne

waga z dziś: 79,7 kg.

Dzisiaj dzień 11 do mnie zapukał.
Śniadanie- OK
obiad- trochę za duży.
11 dzień bez słodyczy.

Czuję się świetnie. Byłam dzisiaj na zakupach, kupiłam buty, rękawiczki, odebrałam płaszcz z czyszczenia.

Dziś dużo dużo motywacji śle do was.
Bay

















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Witam w tak mroźny niedzielny poranek.
Dzisiaj jest 10 dzień, ale nie diety a stawiania czoła własnym słabością. To coś więcej niż dieta i odmawianie sobie.

Poznajcie moją Mame ... pół kilo cukierków, 20 paczek ciastek, ciasteczek, karton batonów i czekolad w magicznej szafce nad telewizorem, a w zamrażarce drożdżówki z serem na francuskim cieście, najlepsze w mieście.
Oto krótki opis mojej Mamusi. DO tego nie ma się o co martwić w swoim wyglądzie.
Czasami jej zazdroszczę.

Największym sukcesem jest odnieść sukces w miejscu pełnym pokus, takim jak mój dom.

Walczymy o lepsze jutro.
A jutro zważę się dla kontroli. Samo lepsze samopoczucie nie wystarczy. Kilogramy też muszą zniknąć.

Hej piękne, do jutra
Trzymam za was kciuki, trzymajcie się ciepło i dążcie do celu. ! ;*








  • awatar little.mo: Mama... zero wsparcia?
  • awatar taka20: dokladnie tak jak piszesz , u mnie jest calkiem podobnie , ale damy rade :)
  • awatar screamqueen: Świetny post! Zapraszam do mnie :) http://alex2001.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej Piękne
Byłam na rozmowie, myśle że wypadłam nie najgorzej.
Było około 25 kandydatek. Zobaczymy czy oddzwonią.
Mówiłam całkiem zwięźle i na temat, jedno pytanie zbiło mnie z tropu, mianowicie: czy ma pani jakiś plan, który by miał na celu rozwój i rozpowszechnienie naszej placówki.
Nie przyszło mi nic konkretnego do głowy, coś tam powiedziałam, jednak po chwili zastanowienia mogłabym powiedzieć dużo ciekawszy plan.
Trudno się mówi. Albo się uda albo nie!
No i się zestresowała, a gdy się stresuje pierwsze co słodycze, zajdamy stres zajadamy.
A DZIŚ, nic. Już miałam wchodzić do spożywczego, i wykupić wszystkie drożdżówki z serem, na przemian z batonami czekoladowymi. zatrzymałam się na chwile przed drzwiami, i pomyślałam:
kobieto chcesz przepościć te całe 7 dni ciężkiej pracy, z tak błachego powodu??
I wicie co?
Poszłam kupiłam wode gazowaną i pojechałam do domu na pełnowartościowy obiad.
Pokonałam swoje słabości.
Pierwszy raz.
Te pierwsze razy są tak fajne. Czuję taką satysfakcje.

A i chciałabym, bardzo ale to bardzo podziękować za motywację od was, tą w komentarzach i tą w wiadomościach prywatnych, jesteście wielkie.
Fajnie uczucie, że nie jest się samemu w tym całym wyścigu o lepsze jutro. Dziękuję







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć piękne!
Nigdy nie dobiłam bez grzechu do 7 dnia diety.
Jestem dumna z siebie, nie jest to wielki wyczyn ale dla mnie ważny. Po 6 latach prób diet nigdy nie było 7 czystych dni.
7 dzień bez słodyczy.
Fajnie.
Dla mojej wagi pewno to z 1 kg może ale dla mnie to dużo.

A jutro idę na rozmowe o prace do Natur Hause.
Oby poszło jak najlepiej.
Trzymajcie kciuki.

Paa do jutra

Trochę motywacji







  • awatar little.mo: Trzymam kciuki za rozmowę!Daj znac jak poszło :) Gratuluje siedmiu czystych dni! Powiedziałaś już A, teraz czas się nie poddawać i powiedzieć B! Czyli kolejne 7 dni! :)
  • awatar lekkikac: @Eteryczna ♣: @taka20: @DO LATA SCHUDNĘ ❤: Dziękuje za mega wsparcie, dajecie mi kopa :*
  • awatar DO LATA SCHUDNĘ ❤: Powodzenia jutro i gratuluję małego sukcesu tylko nie spoczywaj na laurach, walcz dalej :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Witam was ponownie.
Co to jest ksylitol?
Jest to cukier pozyskiwany z kory brzozy. Największym jego dostawcą jest Finlandia. Istnieją też tańsze jego zamienniki produkowane z modyfikowanej kukurydzy, tego produktu akurat nie polecam. Lepiej zaopatrzyć się w dobry fiński cukier brzozowy.
Przez organizm ludzki ksylitol jest powoli stopniowo przyswajany, osiągając wartość kaloryczną niższą o 40% niż inne
węglowodany. Z tych względów daje on w efekcie istotnie zmniejszone: wzrost poziomu glukozy we krwi oraz reakcję
insulinową organizmu na wchłanianie glukozy (o przeszło 60% serum insuliny mniej w krytycznym czasie 30 min. niż dla
glukozy czy cukru). W ten sposób możliwe jest osiąganie przez diabetyków kontroli poziomu glukozy we krwi, poziomu
lipidów i wagi ciała . Co jest dla mnie bardzo ważne.
Ma on jeszcze wiele wiele zbawiennych dla nas funkcji.

1 łyżeczka=ok.34 kcal
Zjadając 3 mieścimy się w 100 kcal, a uwierzcie mi na słowo do końca dnia macie dosyć słodkości.
Ja potrafiłam zjeść 2 tabliczki czekolady i po godzinie znowu. Dla mnie to jest przełom.

A ile kosztuje?
No tu już nie jest tak kolorow.
250g w sklepie koszttuje około 16-20 zł. Czasami gdy jest promocna można upolować za 10 zł.
Ja kupuje na Allegro przeważnie i płace około 30 zł za kg. Starcza na spokojnie 2 msc.



 

 
Hej moje piękne
Całuje gorąco. Wróciłam własnie z wakacji.
Nie było mnie całe 10 dni.
Czuje się świetnie. Odpoczęłam. Nabrałam sił.
I co zaczynamy ... ja raczej już zaczęłam z nastaniem nowego roku.
Waga z dziś 81 kg.
6 dzień bez słodyczy.
Jem około co 3 h.
Jem wszystko na co mam ochote prócz słodyczy.
Diety ułożonej przez moją dietetyk trzymam sie w około 80%. Ale przede wszystkim nie rzucam się na jedzenie.
Wiem, że nie odkryłam ameryki, ale opracowałam sobie system radzenia z uzależnieniem od cukru.
Niestety byłam uzależniona już zaawansowanie, przez co nabawiłam się insulinoporności.
Mój system ma się tak:
Raz dziennie mam napad na słodycze przeważnie i wtedy do końca dnia zazwyczaj jadłam tylko i wyłacznie cukier. Gdy przychodzi ta chwila ...
Co robię?
Jem 2-3 łyżeczki ksylitolu. Po około 10 min zaczyna aż mi się niedobrze robić od nadmiaru słodyczy. I gwarantuje wam przez reszte dnia nie ruszę nic słodkiego.

Każde moje próby z dietą kończyły się po 4 dniach, słodyczy mi się śniły po nocach, to był jakiś koszmar, widziała je wszędzie, czułam ich smak, umierałam. Aż przychodził około dzień 4 i napad na słodycze i tak w kółko. To było bez sensu.
A dziś ksylitol mi ratuje dupsko.


Więcej o nim w następnym poście.






 

 
Hej piękne.
Walczymy o lepsze jutro. A bardziej za msc, 2msc,...,4msc lepsze życie.

Od nowego roku zaczynam pić ocet jabłkowy, przed każdym posiłkiem. Takie małe postanowienie obok tych wielkich.

Tak zazdrosze tych figur.

Miłej nocki






wwww.jpg" rel="gallery[26990385]" class="imgs gallery lightbox" -img-idx="2" href="http://b2.pinger.pl/fc9c03328e1cfe389d35038214fc76e2/wowwww.jpg"> wo<a href=wwww.jpg" class="gallery full" src="http://b2.pinger.pl/54e761db0d2f03829e56feeb3f09e4c5/wowwww.jpg">
 

 

Hej !

Dzisiaj dzień na + dla mnie.
waga z dziś to 85 kg
szczerze wyglądam jak świnia, nie wiem ile czasu mi zajmie pozbycie się tego! Ale nie poddaje się na wejściu. Chciaż przed chwilą miałam taka chęć, rzucić się na paczke żelek, 5 batonów, pozostałości ciast.
Ale wróciłam i postanowiłam to wylać na "papier".
Pomogło, już nie mam zamiaru iść na łowy!
Cały dzień chodził za mną cukier.
Jak poradzić sb z ciągłą chęcia na słodycze?
Jeszcze nie wiem.
Wczoraj nie dałam rady, wieczorem się poddała. dzisiaj walcze. I nie mam zamiaru przegrać tej bitwy!
za każdym razem gdy przechodze obok lustra czuję taki wstręt do samej siebie, do swojego wyglądu.
Zauważyłam że automatycznie chce poprawić sobie humor cukrem, słodyczami, czekoladą! Dzisiaj to zauważyłam, moja podświadomość podopwiada mi i tak nie dasz rady, 4 lata się meczysz i co, figa z makiem. Naprawdę jak boga kocham, tak ten głos z wewnątrz mówił do mnie.
Dzisiaj powiedziałąm sobie NIE!Nie kochana, 4 lata poszły w las, ale ten nie pójdzie! Dasz rade.
Myśle, że rozgryzłam swoją psychikę, teraz musze popracować nad nią i nad swoim uzależnieniem od cukru.
Macie jakieś patent na to?

poza planem żywieniowym zjadłam 2 kostki gorzkiej czekolady i 2 łyżeczki ksylitolu.


Wybywam na wakacje, wracam w nowy rok.
Hej. Trzymajcie się mocno!






  • awatar lekkikac: @taka20: dzieki za fajna rade, napewno skorzystam. Czyli musze znaleźć sb coś co zawsze bd robić jak bd mieć ochotę na napad :P
  • awatar lekkikac: @knoxknox: hej!! Trzymam kciuki, jutro jest nowy dzień, mozna zaczac od nowa :) ile zamiersz zrzucić? :P
  • awatar knoxknox: ja dzisiaj zawaliłam, muszę wziąć się w garść i spalić sadło. trzymam kciuki za Ciebie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej piękne.

Dzisiaj był mój 1 dzień. Poległam, świąteczne słodyczne wygrały wieczorową porą, cały dzień z nimi walczyłam.
A wieczorem 2 kawałki placka i kilka ciastek.
Poza tym dieta była. Jak nie skoncze z cukrem to nie schudne nooo!
Więc
Od jutra zaczynam wyzwanie 1- nie jem słodyczy przez 4 tyg! WALCZYMY!

KTO SIE PRZYŁĄCZA?
do jutra










 

 
Motwacje:
1.Będe mogła nosić wszystkie zajbiste ubrania z mojej szafy (a nie tylko dresy i rozciagniete swtery).
2.21 urodziny (76kg)
3.weekend majowy w górach (64kg)
4.spotkaniee klasowe-M.T, D.P, D.W (60kg)
5.WAKACJE(60kg) M.B
6. 18 kuzyna (60kg)-kuzyn też zaczął diete już ma -2kg, nie moge być gorsza!!!
7. polepszenie zdrowia
8. wyższa samoocena
9. Lepsze samopoczucie
10. wyjde do ludzi, brak wstydu






 

 
Hej.

Dzisiaj przy świątecznym stole straciłam przyjaciół, coraz bardziej utrwalam myśl, że tak na prawde nigdy ich nie miałam. Zawsze byłam sama. Rzeczywistość jest przykra.

Miniony rok był dla mnie ciężkim czasem,nic nie zyskałam a wiele straciłam.
Dużo przewlekle chorowałam, 3 razy wylądowałam w szpitalu, nie umią mi pomóc nadal.
Przytyłam 10 kg, straciłam przyjaciół, nie podeszłam do matury, nadal nie mam pracy, nie umiem przestac kompulsywnie jesc i zwracac to w następstwie, odizolowałam się od ludzi, od poł roku nie wyszłam ze znajomymi nigdzie, nie zaznałam miłości, 2015 rok zaliczam do porażek życiowych.

2016 roku prosze stań się lepszym.
postanowienia:
-25kg
tatuaż
miłość
prawdziwi przyjaciele
wyjątkowe wakacje
żyć pełną piersią




 

 
A jutro juz 27 czyli w 100% startuje ze zmiana siebie.

Motwacje:
1.Będe mogła nosić wszystkie zajbiste ubrania z mojej szafy (a nie tylko dresy i rozciagniete swtery).
2.21 urodziny (76kg)
3.weekend majowy w górach (64kg)
4.spotkaniee klasowe-M.T, D.P, D.W (60kg)
5.WAKACJE(60kg)
6. 18 kuzyna (60kg)-kuzyn też zaczął diete już ma -2kg, nie moge być gorsza!!!
7. polepszenie zdrowia
8. wyższa samoocena
9. Lepsze samopoczucie
10. wyjde do ludzi, brak wstydu

  • awatar Fallen Dreamer: życzę dużo szczęścia i wytrwałości!! :)
  • awatar lekkikac: @Tequilla?: To tak jak u mnie, ale u mnie to z powodu 25 kg nadwagi, a u cb? :)
  • awatar Tequilla?: Mnie nad punktem 8 z twojej listy pasowałoby popracować...bo jest u mnie z tym źle..bardzo źle. Powodzenia :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzień 1

Jutro ważenie, boje się że dobije do 85 !
 
Śniadanie –
- 3 frankfurterki
- garść roszponki + 5 rzodkiewek + pomidor + zioła + sól, pieprz + łyżka oliwy

II śniadanie
- 1-2 garści roszponki
- 30g pstrąga wędzonego (lidl)
- ½ zielonego ogórka
- ½ papryki
- łyżka prażonych pestek dyni
- łyżka oliwy z oliwek
- łyżka oliwy

Obiad
krem pomidorowo- marchewkowy – przepis na 2 porcje
- 1 mała cebula
- 200 g marchwi
- ok. 400 ml wody
- 1 puszka pomidorów
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz, ostra papryka, zioła do smaku

Kolacja
kasza z warzywami
- 3 łyżki kaszy jaglanej
- leczo: ¾ szklanki passaty pomidorowej + 5 pieczarek + 100g fasolki szparagowej + 10g masła


 

 

Hej piękne,
miałam zacząć 27 grudnia, ale zaczne od jutra.
Because mam juz dosyć obżarstwa świątecznego, czuje się obolała, obciążona jakoś, ospała ...

STOP. jak człowiek mniej je czuje się lepiej. Naprawde. Ci grubi ludzie to wcale nie są szczęśliwi ze duzo jedza, oni po prostu są uzależnieni. I się na dodatek źle po tym czują

Ciężko jest wyjść z uzależnienia
Cięzko tez jest wytrzymac w diecie, trzeba się nieźle motywować.

Ja zaczynam po raz 743878253059 diete.
I doszłam do wniosku po tych 743878253059 porażkach, że zaczne od innej str.
Od str PSYHICZNEJ.
Lista motywacyjna którą bd powtarzać całe 6 msc oraz lista ludzi którym pokaże na co mnie stać!

Motwacje:
1.Będe mogła nosić wszystkie zajbiste ubrania z mojej szafy (a nie tylko dresy i rozciagniete swtery).
2.21 urodziny (76kg)
3.weekend majowy z przyjaciólmi w górach (64kg)
4.spotkaniee klasowe-M.T, D.P, D.W (60kg)
5.WAKACJE(60kg)
6. 18 kuzyna (60kg)-kuzyn też zaczął diete już ma -2kg, nie moge być gorsza!!!
7. polepszenie zdrowia
8. wyższa samoocena
9. Lepsze samopoczucie
10. wyjde do ludzi, brak wstydu


Myślę ze cała 10 zmotywuje mnie na tyle aby osiągnąc swój cel.
Dieta już rozpisana od dietetyka.

I pierwsze wyzwanie od jutra to 21 dni bez słodyczy!

To hej to jutra, zdam realcje. Trzymam kciuki za was i za mnie !
paa







  • awatar lekkikac: @govermance: @knoxknox: Powodzenia laseczki, ja miałam od dzisiaj zacząć, jednak swiateczne spotkania rodzinne wygrały, jednak jutro juz wracamy do normalnosci. I zaczynamy, nikt nie mowił, że bd łatwo :P
  • awatar lekkikac: @govermance: @knoxknox: Powodzenia laseczki, ja miałam od dzisiaj zacząć, jednak swiateczne spotkania rodzinne wygrały, jednak jutro juz wracamy do normalnosci. I zaczynamy, nikt nie mowił, że bd łatwo :P
  • awatar govermance: też zaczynam od jutra... dość tego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


1. 21 urodziny (75kg)
2. weekend majowy w górach ze znajomymi (63kg)
3. spotkanie klasowe (60kg)
4. spotkanie z Maciejem (60kg)
5. 18 kuzyna (60kg)
 

 
Cześć.
troche mnie nie było.
Waga z która będe zaczynac to 83 kg.
A zaczynam nie od dziś nie od jutra a od 27 grudnia.

Dieta od mojego dietetyka przyszła, zmodyfikowana abym mogła na niej wytrwać.
a no i znalazłam osobe z którą będę sie motywowac nawzajem.
Do niedawna wokół mnie znajdowały się osoby szczupłe, piękne i nie muszące borykać się z dietami.
Ale poznałam ostatnio podczas wizyty weekendowej w szpitalu osobe, z podobnymi problemami jak moje.
Fajnie ze nie jestem sama.

To co?...
start 27 grudnia do odwołania.
CEL: jaki chce osiągnąć to 60 kg.
do zrzucenia 23 kg.
CZAS: 6 miesięcy - 24 tygodnie - około 1 kg na tydzień.

Nowy rok myślicie ze to nowa szansa na lepsze życie?
Nowa czysta kartka do zapisania?
Postanowiłam coś zrobić z soba. Rozważam powrót na ścieżkę edukacji. Mam wrażenie ze jak czlowiek sie nie uczy, to uwstecznia się.

Do wyboru 3 kierunki:
-dietetyka
-visual merchandising
-fotografia/grafika komputerowa/elementy reklamy

Motywujące zdażenia:
-luty 21 urodziny
-weekend majowy w górach ze znajomymi
-spotkanie klasowe z ludzimi z podstwówki/gimnazjum poczatek wakacjii (jestem organizatorem, musze dobrze wypaść)
-wakacje 2016
-18 kuzyna-wrzesień !

ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE a szczęscie samo przyjdzie.

Tyle motywacji
Do zobaczenia piękne.